Historia PatShop sięga 2002 roku. Wówczas do Polski dotarła moda na amerykański hip-hop i styl życia. Zainspirowało to twórcę PatShop do założenia sklepu internetowego z modą streetwearową. Przeczytaj wywiad z Patrykiem Zielińskim, sprawdź dlaczego wybrał IdoSell i jak jego sklep wygląda 20 lat później.
Na początku lat 2000 wizja amerykańskiego snu udzieliła się również polskim twórcom muzyki hip-hop. Zainspirowani artystami z USA, zaczęli produkcję własnych kolekcji odzieżowych. Najbardziej znanym i jednocześnie jednym z najstarszych producentów jest Prosto.
-Była to jedna z naszych pierwszych podjętych współprac. (…) Sokół ruszył tę machinę. Powstawały kolejne kolekcje odzieży wypuszczanej przez artystów - tłumaczy Patryk Zieliński. - (...) Jednak czasy się zmieniły, twórcy rozwinęli skrzydła, ruszyli z innymi biznesami i my musieliśmy dostosować się do nadchodzących zmian - dodaje właściciel PatShop.
Do asortymentu firmy zostały włączone inne marki streetwearowe. Dziś w PatShop można znaleźć ofertę, która wpisuję się w gusta zarówno “starej rap gwardii”, jak i tych, którzy po prostu lubią streetwear i wygodę.
W sklepie internetowym PatShop asortyment jest bardzo starannie dobierany. Jak podkreśla Patryk Zieliński, tak samo było w przypadku wyboru platformy sprzedażowej.
-Był to przemyślany, przetestowany i polecony IdoSell - mówi właściciel PatShop.
Jakiś czas temu strona PatShop przeszła redesign. Sklep został odświeżony, dostosowany do wersji mobile i stał się bardziej intuicyjny w obsłudze. Dla użytkowników urządzeń mobilnych dostępne są dwa tryby: jasny/ciemny.
-Sami korzystamy wyłącznie z trybu noc, który mniej męczy wzrok - tłumaczy właściciel.
Co to znaczy, że sklep jest intuicyjny? Na przykład po wejściu na stronę widoczne są dwa zdjęcia - mężczyzny i kobiety. Wystarczy spojrzeć na fotografie, żeby wiedzieć, który asortyment wybrać.
- Projekt strony oraz jej przygotowanie pochłonęły mnóstwo czasu, pracy i odrobinę nerwów. Jednak każdą wątpliwość oraz problem rozwiązywaliśmy wspólnie z naszym opiekunem i osobą odpowiednią dla danego działu. Wszystko to było warte efektu końcowego. Strona spełniła nasze oczekiwania w 100 proc. - cieszy się Patryk Zieliński.
Powiązane treści